Widzew Łódź jest blisko dopięcia transferu Dariana Malesa z Young Boys Berno, ale w Szwajcarii największe wrażenie robi nie sama przeprowadzka do Polski, tylko warunki kontraktu. Według „Blicka” 25-latek ma w Łodzi zarabiać niemal milion franków szwajcarskich netto rocznie, czyli więcej niż dostawał u jednego z największych klubów w swoim kraju.
To ciekawy kontrast, bo sam transfer nie jest szczególnie drogi. Young Boys ma otrzymać około 500 tys. euro, co wynika głównie z wygasającego w czerwcu 2027 roku kontraktu zawodnika. Jeszcze w 2023 roku Szwajcarzy płacili za niego Interowi około 2 mln euro, a wcześniej mediolańczycy wyłożyli na Malesa blisko 2,75 mln. Dziś Transfermarkt wycenia go na 1,2 mln euro.
Widzew kupuje więc relatywnie tanio, ale płaci bardzo mocno za sam kontrakt. I nie jest to pierwszy taki przypadek. Latem Karol Świderski miał dostać w Łodzi ofertę na poziomie około 1,5 mln euro rocznie, więc widać już wyraźnie, że Robert Dobrzycki próbuje zmienić nie tylko siłę kadry, ale też całą skalę płac w polskiej lidze. Na Golero pisaliśmy już o tym, jak agresywnie Widzew wszedł na rynek transferowy i jak jego ruchy zaczęły drażnić konkurencję.
W poprzednim sezonie Males rozegrał 37 spotkań we wszystkich rozgrywkach, strzelił osiem goli i dołożył trzy asysty. W całym okresie gry dla Young Boys uzbierał 124 występy i 20 trafień, ma też doświadczenie z Ligi Mistrzów i Ligi Europy.
Jest jednak haczyk. W obecnym sezonie nie zagrał ani minuty, bo nie znajduje się wysoko w hierarchii Gerardo Seoane. Widzew płaci więc premię nie za piłkarza będącego dziś gwiazdą Young Boys, tylko za zawodnika z potencjałem, doświadczeniem i profilem, którego Szwajcarzy chcą się pozbyć przed końcem umowy.
Źródło: Blick / WP SportoweFakty / Transfermarkt / FBref

BSC Young Boys