Do niecodziennych scen doszło po towarzyskim spotkaniu Malagi z Fulham. Mecz zakończył się remisem 2:2, ale Hiszpanie chcieli jeszcze rozstrzygnąć rywalizację w serii rzutów karnych. Anglicy mieli jednak zupełnie inne zdanie i… zeszli z boiska.
Według informacji przekazanych przez profil Football Away Days, po końcowym gwizdku przedstawiciele Malagi byli przygotowani na przeprowadzenie konkursu „jedenastek”. Problem w tym, że Fulham nie zamierzało brać w nim udziału.
Londyński klub miał argumentować, że seria rzutów karnych nie była przewidziana w umowie dotyczącej rozegrania spotkania. Piłkarze Fulham opuścili więc murawę, pozostawiając gospodarzy na boisku.
Malaga postanowiła jednak podejść do sprawy w dość nietypowy sposób. Jeden z zawodników ustawił piłkę na jedenastym metrze i wykonał rzut karny… do pustej bramki. Po skutecznym strzale piłkarze hiszpańskiego zespołu rozpoczęli wspólną celebrację, jakby właśnie wygrali konkurs rzutów karnych.
Nagranie z całej sytuacji szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Trudno się dziwić – nawet jak na realia letnich spotkań towarzyskich takie zakończenie meczu należy do absolutnie wyjątkowych.
Oficjalny wynik spotkania pozostał oczywiście bez zmian. Malaga i Fulham zremisowały 2:2, ale to właśnie wydarzenia po ostatnim gwizdku okazały się zdecydowanie najbardziej pamiętnym momentem całego wieczoru.
