Eduardo Camavinga znowu wylądował w transferowej pralce i tym razem łatwo zgubić się już po przeczytaniu trzech nagłówków. Manchester United interesuje się Francuzem, Real Madryt jest gotowy wysłuchać ofert, José Mourinho ma swoje pomysły na środek pola. Brzmi jak transfer na ostatniej prostej? No właśnie niekoniecznie.
The Athletic informował, że Real i Mourinho są otwarci na propozycje za 23-latka. Jednocześnie ludzie z otoczenia zawodnika przekazują, że odejście jest bardzo mało prawdopodobne. Do tego „AS” pisze dziś o czymś jeszcze: Mourinho nie zamierza Camavingi po prostu skreślić i chce dać mu kolejną szansę.
Czyli klasyczne okno transferowe. Klub może sprzedać, piłkarz nie chce wyjeżdżać, trener testuje ustawienia, a zainteresowany Manchester United czeka, czy drzwi faktycznie się otworzą.
Na Golero pisaliśmy już o wyborze United między Camavingą a Sanderem Berge. Francuz jest opcją znacznie bardziej efektowną: potrafi grać w środku, zejść na lewą obronę, wyjść spod pressingu i prowadzeniem piłki przenieść akcję kilkadziesiąt metrów.
Problem Realu jest inny. Camavinga ma ogromny sufit, ale nadal nie został zawodnikiem, wokół którego buduje się środek pola. Mourinho lubi jasną hierarchię. Jeśli Francuz jej nie wygra, temat transferu wróci.

Co myślicie? Dajcie znać w komentarzach!