Jürgen Klopp jeszcze dobrze nie rozpakował się w siedzibie DFB, a już musiał gasić pierwszy pożar. W Niemczech poszła informacja, że nowy selekcjoner miał rozmawiać z Saidem El Malą i sugerować 19-latkowi transfer do Borussii Dortmund. Problem jest zasadniczy: Klopp twierdzi, że takiej rozmowy w ogóle nie było.
I trudno się dziwić, że zareagował ostro. Selekcjoner może kiedyś doradzić zawodnikowi w sprawie kariery, ale popychanie reprezentanta w stronę własnego byłego klubu wyglądałoby fatalnie. Szczególnie że BVB naprawdę zabiegało o El Malę, tylko nie dogadało się z Köln w sprawie transferu.
Klopp uznał samą sugestię za obraźliwą. Podkreślił, że nie zdążył jeszcze nawet rozpocząć normalnej pracy z reprezentantami, więc wizja jego pierwszego telefonu w roli selekcjonera do młodego skrzydłowego brzmi dość absurdalnie.
El Mala nie jest przy tym nazwiskiem wyciągniętym z kapelusza. To jeden z ciekawszych niemieckich zawodników młodego pokolenia, mający już doświadczenie w reprezentacji U-21.
Na Golero pisaliśmy już, że Klopp przejmuje Niemcy w wyjątkowo niewygodnym momencie. I właśnie dostaliśmy pierwszy przykład. Przy jego historii z Dortmundem nawet niewinne zdanie o piłkarzu BVB lub jego celu transferowym będzie wałkowane pod lupą. To dopiero początek kadencji.
Źródła: WELT/dpa

plotki ploteczki ehh