Są prowokacje głupie, są prymitywne i są jeszcze takie, przy których człowiek zastanawia się, czy komuś na trybunach kompletnie odłączyło myślenie. Rosyjska flaga podczas meczu z Dynamem Kijów zdecydowanie wpada do tej ostatniej kategorii.
PAOK wygrał z Dynamem 3:2 w Lublinie, ale po końcowym gwizdku mało kto chciał rozmawiać wyłącznie o piłce. W sektorze zajmowanym przez sympatyków greckiego klubu pojawiły się rosyjskie barwy. Dynamo zrobiło z tego aferę, skierowało sprawę do UEFA i trudno się temu specjalnie dziwić.
Bo naprawdę nie trzeba kończyć politologii, żeby wiedzieć, co oznacza rosyjska flaga wymachiwana przed Ukraińcami w 2026 roku. Zwłaszcza przed klubem, który przez wojnę nie może normalnie rozgrywać europejskich spotkań u siebie.
PAOK odpowiedział Ukraińcom komunikatem, w którym odciął się od politycznych prowokacji i podkreślił, że chce koncentrować się na futbolu. Brzmi rozsądnie. Tyle że tutaj problem polega właśnie na tym, że ktoś tej polityki na stadion już wcześniej napchał. I to nie subtelnie, między jednym transparentem a drugim.
Według Dynama nawet zawodnicy PAOK-u mieli zwracać uwagę własnym kibicom, żeby pozbyli się rosyjskich symboli. Jeżeli rzeczywiście tak było, trudno później udawać, że wydarzyło się coś kompletnie nieistotnego.
Teraz piłka jest po stronie UEFA. Jej przepisy zabraniają na stadionach przekazów politycznych i prowokacyjnych, więc federacja nie musi odkrywać Ameryki. Albo własne regulaminy coś znaczą, albo są ozdobnikiem do wklejania w PDF-y.
Do tego dochodzi jeszcze temat rewanżu w Salonikach. Dynamo zrezygnowało z oficjalnej puli biletów dla swoich fanów, tłumacząc decyzję względami bezpieczeństwa. Po tym, co wydarzyło się w Lublinie, trudno nazwać to histerią.
PAOK może pisać, że interesuje go futbol. I bardzo dobrze. Tylko zanim wrócimy do futbolu, warto ustalić jedną prostą rzecz: rosyjska flaga na meczu ukraińskiego klubu nie pojawiła się tam przez przypadek.
A robienie teraz miny pod tytułem „nie mieszajmy sportu z polityką” byłoby zwyczajnie bezczelne.
Źródło: Sportowe Fakty WP
