Real Madryt najwyraźniej uznał, że skoro już kupować młody talent, to najlepiej taki, którego cena powoduje lekkie drżenie ręki podczas wykonywania przelewu.
Królewscy oficjalnie pozyskali Yana Diomande z RB Lipsk. 19-letni skrzydłowy podpisał kontrakt aż do czerwca 2033 roku, a według informacji „The Athletic” i Sky Sports Deutschland cała operacja wraz z bonusami może kosztować około 130–140 milionów euro.
Tak, za dziewiętnastolatka. Tak, Real Madryt właśnie ustanowił własny rekord transferowy.
Do tej pory najdroższym zakupem klubu pozostawał Jude Bellingham. Florentino Perez najwyraźniej spojrzał na tę rubrykę w księgowości i stwierdził, że rekordy są przecież po to, żeby je poprawiać.
Diomande nie bierze się jednak znikąd. W poprzednim sezonie rozegrał dla RB Lipsk 36 spotkań we wszystkich rozgrywkach, zdobył 13 bramek i zanotował 10 asyst. Do tego zwrócił na siebie uwagę podczas mundialu, a zainteresowanie największych europejskich klubów zaczęło rosnąć w tempie godnym jego ceny.
Real nie zamierzał czekać. Madrytczycy inwestują potężne pieniądze w zawodnika, który dopiero rozpoczyna wielką karierę. To oczywiście oznacza jedno: od pierwszego meczu Diomande nie będzie oceniany jak utalentowany 19-latek. Będzie oceniany jak człowiek za 140 milionów euro.
