By using this site, you agree to the Privacy Policy and Terms of Use.
Akceptuj
Kolejna witryna oparta na WordPressie
Kolejna witryna oparta na WordPressieKolejna witryna oparta na WordPressie
Zmiana rozmiaru czcionkiAa
Search
Masz istniejące konto? Zaloguj się
Obserwuj NAS
Reprezentacje

Argentyna wyrwała finał, a potem odpaliła polityczny granat

admin
Ostatnia aktualizacja: 2026-07-17 15:51
admin
2 min czytania
Udostępnij
falklandy argentyna anglia spór

Przez 85 minut wyglądało na to, że Anglia wreszcie zrobi coś po angielsku, ale tym razem w pozytywnym znaczeniu. Prowadziła 1:0, trzymała Argentynę na dystans i powoli mogła zerkać w stronę finału. No i wtedy wydarzyło się to, co w przypadku Anglików wydarza się podejrzanie często: wszystko się posypało.

Argentyna strzeliła dwa gole, wygrała 2:1 i po raz drugi z rzędu awansowała do finału mistrzostw świata. Anglicy zostali z niczym, choć pięć minut wcześniej mieli w rękach najważniejszy mecz turnieju. Klasyka gatunku. Można zmieniać trenerów, pokolenia i systemy gry, ale trauma pozostaje ta sama.

Po ostatnim gwizdku zaczęła się jednak druga część widowiska. Argentyńczycy rozwinęli na murawie baner z napisem „Las Malvinas son Argentinas”, czyli „Malwiny są argentyńskie”. Trudno było o bardziej bezpośredni komunikat. Jeszcze trudniej udawać, że to spontaniczna dekoracja wyciągnięta przez rozentuzjazmowanych piłkarzy.

FIFA analizuje raporty meczowe i zastanawia się, czy ukarać Argentynę za polityczną manifestację. Regulaminy są w tej sprawie jasne: boisko nie powinno służyć do prezentowania politycznych haseł. Tylko że doskonale wiemy, jak działa FIFA. Przepisy przepisami, ale najpierw trzeba sprawdzić, kto je złamał, na jakim etapie turnieju i czy kara przypadkiem nie narobi większego burdelu niż sam baner.

Najlepsze jest to, że Lionel Scaloni przed meczem przekonywał, iż nie chce mieszać futbolu ze sporem o Falklandy. Piękna deklaracja. Wytrzymała mniej więcej do ostatniego gwizdka.

Atmosferę wcześniej podkręciła wiceprezydent Argentyny Victoria Villarruel, która nazwała Anglików „najeźdźcami” i „piratami”. Po zwycięstwie napisała, że nie był to zwykły mecz, i dorzuciła nagranie nawiązujące do argentyńskiej armii. Brytyjski rząd odpowiedział, że mundial może nie być ich, ale Falklandy są.

Argentyna ma więc finał, Anglia kolejną narodową traumę, a FIFA problem, którego bardzo chciałaby nie mieć. Sportu od polityki ponownie nie udało się oddzielić. Szokujące. Kto mógł przewidzieć?

Udostępnij ten artykuł
Facebook E-mail Skopiuj link Drukuj
Następny artykuł tuchel selekcjoner Anglii Tuchel miał dać Anglii coś więcej. Na razie dał jej kolejne bolesne „prawie”
Brak komentarzy Brak komentarzy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Most Popular

A Memoir of Soccer, Grit, and Leveling the Playing Field
A Memoir of Soccer, Grit, and Leveling the Playing Field
10 Super Easy Steps to Your Dream Body 4X
10 Super Easy Steps to Your Dream Body 4X
Mind Gym : An Athlete's Guide to Inner Excellence
Mind Gym : An Athlete's Guide to Inner Excellence
Mastering The Terrain Racing, Courses and Training
Mastering The Terrain Racing, Courses and Training
superpuchar pilkarze lecha

Lech zgarnia Superpuchar. Mocny sygnał przed startem sezonu

Przez
admin

Subscribe Now

Subscribe to our newsletter to get our newest articles instantly!
[mc4wp_form]

Tuchel miał dać Anglii coś więcej. Na razie dał jej kolejne bolesne „prawie”

9 godzin temu

Sport News

Socials

Facebook Twitter Youtube

Company

Made by ThemeRuby using the Foxiz theme. Powered by WordPress