Axel Holewiński jeszcze nie zdążył na dobre rozpakować się w Gdańsku, a już dostał bardzo mocną rekomendację. Tomasz Stefankiewicz, który zna go z Polonii Bytom, uważa 20-latka za jednego z najlepszych bramkarzy młodego pokolenia w Polsce. I dorzuca coś jeszcze: jego sufit ma znajdować się wyżej niż polska liga.
Nie jest to opinia wyciągnięta z kilku treningów. Holewiński w sezonie 2024/25 rozegrał dla Polonii 32 mecze w II lidze i zachował 15 czystych kont. Jesienią po awansie do I ligi dołożył kolejnych siedem w 18 występach. Potem zamiast dalszego rozwoju dostał konflikt kontraktowy z Pogonią, skrócone wypożyczenie i wiosnę praktycznie do wyrzucenia.
Lechia wykorzystała sytuację. Zapłaciła za niego kwotę, którą Pogoń określiła jako „znaczącą”, a szczecinianie zabezpieczyli jeszcze procent od następnego transferu. Sam zawodnik podpisał umowę aż do 2030 roku. To nie wygląda na zakup rezerwowego na pół sezonu.
Problem? Miejsce już zajmuje Szymon Weirauch, który bronił ostatnio przeciwko Ruchowi Chorzów. Holewiński musi więc najpierw wygrać rywalizację w klubie, który po czterech kolejkach ma tylko punkt.
Lechia dopiero niedawno naprawdę ruszyła z transferami, a kolejny stoper już trenuje z zespołem.
Jeśli Holewiński faktycznie ma być bramkarzem na Europę, Gdańsk jest dobrym miejscem, żeby zacząć to udowadniać.
