West Ham ruszył po Troya Parrotta, ale pierwsza próba nie zrobiła w Alkmaar większego wrażenia. AZ odrzuciło ofertę Anglików za reprezentanta Irlandii, a Młoty zastanawiają się już nad kolejnym podejściem.
W poniedziałek rano pojawiły się informacje, że West Ham zaoferował za napastnika około 15 milionów funtów. Kilka godzin później Sky Sports News przekazało, że Holendrzy powiedzieli „nie”. AZ wycenia 24-letniego zawodnika na około 17 milionów funtów, a przedstawiona propozycja miała być zbyt niska.
West Ham rozważa teraz podbicie stawki. Czyli rozpoczęła się najbardziej klasyczna część okna transferowego. Klub chce kupić. Drugi klub chce sprzedać. Obie strony wiedzą mniej więcej za ile. Teraz trzeba przez kilka dni udawać, że dzieli je Wielki Kanion.
Młoty potrzebują nowego otwarcia
Parrott jest nazwiskiem bardzo dobrze znanym w Anglii. Wychował się w Tottenhamie, ale regularnego miejsca w pierwszym zespole Spurs nigdy nie wywalczył. Jego kariera zaczęła nabierać znacznie większego rozpędu po wyjeździe do Holandii.
Teraz może wrócić na Wyspy jako znacznie bardziej ukształtowany napastnik. Dla West Hamu taki transfer ma szczególne znaczenie. Klub próbuje się przebudować po spadku z Premier League i jednocześnie może mieć sporo środków na kolejne ruchy.
Golero pisało niedawno o ogromnej ofercie z Arabii Saudyjskiej za Crysencio Summerville’a. Jeżeli londyńczycy rzeczywiście zrobią tak duży transfer wychodzący, siedemnaście milionów za nowego napastnika raczej nie doprowadzi księgowego do ataku paniki. Sam spadek West Hamu również mocno zmienił sytuację kadrową klubu.
Pytanie brzmi bardziej: czy Parrott jest człowiekiem, który ma poprowadzić Młoty z powrotem na górę? West Ham najwyraźniej uważa, że warto przynajmniej sprawdzić.
AZ znajduje się z kolei w komfortowej sytuacji. Nie musi organizować wyprzedaży garażowej, a zainteresowany klub przychodzi z Anglii. W europejskim futbolu istnieje stara zasada, że kiedy po zawodnika dzwoni klub z Wysp, kalkulator automatycznie przełącza się na nieco wyższy tryb.
Źródło: The Independent / Sky Sports News
