Manchester City najwyraźniej uznał, że skoro przyszłość Rodriego robi się coraz mniej oczywista, to dobrze byłoby mieć plan B. I najlepiej taki, który dopiero co skończył szkołę. Angielski klub prowadzi rozmowy z Lille w sprawie transferu 18-letniego Ayyouba Bouaddiego.
Według najnowszych informacji Sky Sports warunki indywidualnego kontraktu z reprezentantem Maroka są już ustalone. Teraz do dogadania pozostała ta drobnostka, która w transferach zazwyczaj zajmuje najwięcej czasu: pieniądze dla obecnego klubu. Manchester City i Lille próbują znaleźć porozumienie.
Bouaddi ma dopiero 18 lat, ale City najwyraźniej nie traktuje go jako zawodnika do schowania w akademii i podlewania przez trzy sezony. Rozmowy trwają w momencie, gdy bardzo głośno robi się wokół przyszłości Rodriego.
Barcelona dostała odpowiedź na pierwszą ofertę
Manchester City nie uważa obecnie rozmów z Barceloną za aktywne. Powód jest dość prosty: pierwsza oferta Katalończyków za Rodriego miała wynosić około 40 milionów funtów i na Etihad została uznana za zdecydowanie zbyt niską.
Barcelona ma rozważać kolejne podejście. City z kolei chciałoby przedłużyć kontrakt swojego pomocnika, który obowiązuje jeszcze przez rok.
Na Golero pisaliśmy już, że Rodri preferuje kierunek barceloński. Teraz zaczyna być widać, że Manchester nie zamierza czekać do ostatniej chwili z telefonem do potencjalnego następcy.
I trudno się dziwić. Szukanie zastępstwa dla Rodriego po jego sprzedaży byłoby mniej więcej tak rozsądne, jak zamawianie spadochronu po wyskoczeniu z samolotu.
Bouaddi nie jest zresztą jedyną opcją. Sky Sports informuje, że na liście Manchesteru City znajduje się również Enzo Fernández. Chelsea wycenia Argentyńczyka na około 120 milionów funtów, więc jest to rozwiązanie z kategorii „proste, o ile ktoś zostawił otwarty sejf”.
Przyszłość Fernándeza na Stamford Bridge od pewnego czasu nie jest całkowicie oczywista. Golero wspominało o niej również przy planach transferowych Chelsea.
Bouaddi wygląda jednak jak znacznie bardziej typowy ruch City: ogromny talent, bardzo młody wiek i możliwość zbudowania zawodnika pod własny system.
Oczywiście zastąpienie Rodriego 18-latkiem brzmi trochę jak zamiana profesora uniwersytetu na człowieka, który właśnie odebrał świadectwo. Ale jeśli ten 18-latek jest naprawdę tak dobry, jak sądzą na Etihad, za kilka lat może się okazać, że City znowu wiedziało wcześniej niż wszyscy.
Źródło: Sky Sports
