Mecz już się skończył, ale środowa zadyma w centrum Zabrza dopiero zaczyna mieć konsekwencje. Policja zatrzymała dwóch mieszkańców Rydułtów, których podejrzewa o udział w ataku na lokal przy ul. Wolności. Obaj mają być związani ze środowiskiem Młodej Torcidy.
Przypomnijmy: przed rewanżem Górnika z Ferencvárosem przed pizzerią pojawiła się duża grupa zamaskowanych osób. W środku byli Węgrzy, ale również inni goście. Poleciały przedmioty, wybito szyby, używano gazu. Lokal miał stracić około 20 tysięcy złotych. Jeden z obywateli Węgier złamał nogę podczas ucieczki przez ogrodzenie.
O samej zadymie pisaliśmy już na Golero. Teraz sprawa przestała być tylko kolejnym filmikiem krążącym po kibicowskim internecie. Zatrzymani są podejrzani o narażenie innych na utratę życia lub zdrowia oraz zniszczenie mienia, a policja chce tymczasowego aresztu. Kolejne zatrzymania nie są wykluczone.
Dla Górnika timing jest fatalny. Klub niedawno dostał od UEFA 50 tys. euro kary za wydarzenia w Stambule, o czym również pisaliśmy na Golero.
Na boisku zabrzanie zremisowali z Ferencvárosem 1:1 i pożegnali Ligę Europy. Teraz czeka Monaco w Lidze Konferencji.
Europejska przygoda trwa. Policyjna sprawa również.
Źródło: PAP
