Wisła Płock przez pierwszy kwadrans mogła mieć wrażenie, że mecz w Katowicach układa się całkiem przyzwoicie. Nafciarze częściej przebywali na połowie gospodarzy, próbowali narzucić swoje tempo i kilka razy zmusili GKS do głębszej obrony. Potem Eman Marković dostał trochę miejsca przed polem karnym, huknął niemal w okienko i całe spotkanie skręciło w zupełnie inną stronę.
Po golu Markovicia gospodarze nie musieli już specjalnie szarpać. Wisła miała piłkę, ale GKS miał przestrzeń, a to w tym meczu okazało się znacznie cenniejsze. W 34. minucie Ilja Szkurin został sfaulowany przez Rafała Leszczyńskiego, a rzut karny wykorzystał Arkadiusz Jędrych. Po przerwie Płock zaczął popełniać coraz więcej błędów przy wyprowadzeniu, zaś zespół Rafała Góraka cierpliwie czekał, aż rywal sam otworzy kolejne drzwi.
W końcówce zrobiła się już regularna egzekucja. Bartosz Nowak zaliczył trzy asysty, obsługując Pau Restę, Szkurina i Jakuba Kokosińskiego. Ten ostatni trafił w doliczonym czasie i zamknął najwyższe zwycięstwo GKS-u w tym sezonie.
Arena Katowice rzeczywiście zaczyna być miejscem, do którego rywale nie przyjeżdżają po przyjemne popołudnie. Według oficjalnej strony GKS-u ostatnia domowa porażka katowiczan miała miejsce w listopadzie 2025 roku, gdy Piast wygrał 3:1.
W obecnych rozgrywkach GieKSa ograła już tutaj Radomiaka 3:1, Żilinę 3:1, Hapoel 2:1, a teraz Wisłę 5:0. To cztery zwycięstwa i bilans 13:3 w oficjalnych meczach u siebie.
Kontrast z wyjazdami jest wręcz absurdalny, bo drużyna Góraka poza Katowicami w tym sezonie przegrywa wszystko. Z jednej strony zespół zdolny dostać po głowie w Krakowie czy Lublinie, z drugiej – maszyna, która na Nowej Bukowej potrafi wbić pięć goli rywalowi z Ekstraklasy.
Wisła Płock ma z kolei nad czym myśleć. Po zwycięstwie 2:1 z Rakowem na inaugurację zdobyła tylko punkt w trzech kolejnych spotkaniach, a teraz dostała pięć bramek. Wcześniej na Golero opisywaliśmy jej porażkę 1:2 z Wisłą Kraków. W Katowicach problem nie polegał już na detalach – po przerwie defensywa po prostu zaczęła się rozsypywać.
GKS po europejskim rozczarowaniu z Hapoelem potrzebował takiego wieczoru. Pięć goli, czyste konto i kolejny dowód, że w Katowicach powstała jedna z najmocniejszych twierdz Ekstraklasy.
- 87Gabriel Kobylak
- 6Lukas Klemenz
- 4Arkadiusz Jędrych
- 55Pau Resta
- 23Marcin Wasielewski
- 68Bartosz Wolski
- 77Mateusz Kowalczyk
- 8Borja Galán
- 15Eman Marković
- 17Ilia Shkurin
- 27Bartosz Nowak
- 12Rafał Leszczyński
- 4Marcus Haglind Sangre
- 35Marcin Kamiński
- 34Afonso Silva
- 21Žan Rogelj
- 17Adam Radwański
- 6Krystian Pomorski
- 23Patryk Kun
- 11Jime
- 10Said Hamulić
- 19Dion Gallapeni
Źródło: własne

GKS Katowice
Wisla Plock