Koncert Sanah przy Reymonta miał być pokazem, że stadion Wisły da się wykorzystać do czegoś więcej niż piłka. Frekwencyjnie wyszło świetnie – około 40 tysięcy ludzi. Trawa zapłaciła za to znacznie wyższą cenę.
Po imprezie zapadła decyzja o wymianie całej murawy. Koszt ma wynieść około 900 tysięcy złotych. I tu ważne doprecyzowanie: to nie jest rachunek, który w całości spadnie na miasto. Do inwestycji mają dołożyć się organizator koncertu, Wisła oraz Wieczysta. Początkowo planowano wymienić tylko najbardziej zniszczone fragmenty, później zdecydowano się na całe boisko.
Murawa przyjedzie z Węgier – z tej samej plantacji, z której korzystano po Igrzyskach Europejskich w 2023 roku. Nowa nawierzchnia ma być gotowa we wtorek.
Ciekawie wyglądają liczby. Kraków uzyskał z koncertu około 200 tysięcy złotych, podczas gdy koszt trawy jest ponad czterokrotnie wyższy. Samo zestawienie jest efektowne, ale trochę oszukuje: wymiana nie będzie finansowana wyłącznie z miejskiej kasy.
Stadion próbuje zresztą zarabiać szerzej. W 2025 roku jego bieżące koszty wyniosły 10,4 mln zł, przy 8,83 mln zł przychodów. Koncerty mają tę dziurę zmniejszać.
Dla Wisły, która dobrze zaczęła sezon po powrocie do Ekstraklasy, najważniejsze jest jednak coś prostszego. Przy Reymonta będzie świeże boisko. A skoro obiekt dzieli teraz z Wieczystą, nowa murawa będzie pracowała dla dwóch ekstraklasowiczów.
Źródło główne: Radio Kraków

Wisla Krakow