Śmierć 36-letniego kibica Hutnika Kraków po brutalnym ataku w Nowej Hucie wywołała reakcję ludzi z polskiej piłki. Najpierw Lukas Podolski zapowiedział, że dochód z sektora gości z meczu Górnika Zabrze z Wisłą Kraków trafi do rodziny zmarłego. Teraz do pomocy dołączył Jarosław Królewski.
Prezes Wisły zadeklarował 100 tysięcy złotych. Później doprecyzował, że pieniądze mają zostać przeznaczone dla córki zmarłego, gdy osiągnie pełnoletność. Sam gest jest ważny, ale jeszcze mocniej wybrzmiewa to, co Królewski napisał obok.
Szef Białej Gwiazdy uderzył przede wszystkim we własne środowisko. Jego zdaniem działacze zbyt długo byli bierni wobec przemocy przykrywanej „walką o barwy” i źle rozumianą lojalnością. To akurat nie jest już tylko wpis napisany pod wpływem emocji. Dwa dni wcześniej Królewski zapowiedział, że na stadionie Wisły nie będzie miejsca dla transparentów z hasłami typu „anty”.
Przelew można zrobić raz. Znacznie trudniej zmienić zasady, które przez lata uznawano za element kibicowskiego folkloru. Problem nie zaczyna się przy bramkach stadionu i tam się nie kończy.
Jeśli za deklaracją pójdą kolejne decyzje – również innych klubów – reakcja po tragedii może nie skończyć się na kilku mocnych postach. Królewski zaapelował do działaczy o wspólne działanie. Teraz czas na konkret wykraczający poza jeden klub.
Źródło: X
