FC Thun dostał w Poznaniu 0:7, a przed rewanżem jego sytuacja zrobiła się jeszcze dziwniejsza. Mistrz Szwajcarii sprzedał jednego dnia dwóch zawodników, którzy zaczęli pierwszy mecz z Lechem w podstawowym składzie.
Michael Heule przeniósł się do 1. FC Heidenheim. Według Transfermarkt niemiecki klub zapłacił 2,75 mln euro plus możliwe bonusy. 25-letni lewy obrońca był ważnym elementem mistrzowskiej drużyny: w poprzednim sezonie ligowym zanotował dwa gole i sześć asyst. W Poznaniu Thun zdjął go po przerwie, gdy było już 0:5.
Kilka godzin później klub potwierdził odejście Valmira Matoshiego do Sturmu Graz. Reprezentant Kosowa w mistrzowskim sezonie uzbierał sześć bramek i cztery asysty, a jego transfer ma kosztować około miliona euro. Razem daje to mniej więcej 3,75 mln euro przychodu tuż przed rewanżem z Kolejorzem. Matoshi przeciwko Lechowi rozegrał całe spotkanie, więc odpada kolejny zawodnik z jedenastki Gian-Luki Privitellego.
I nie są to pierwsze straty Szwajcarów. Latem odeszli już Ethan Meichtry, Elmin Rastoder i Christopher Ibayi, a trener Mauro Lustrinelli wybrał Union Berlin. Z ekipy, która sensacyjnie zdobyła mistrzostwo jako beniaminek, odpadają kolejne elementy.
Lech ma siedem goli zaliczki i pojedzie do Thun na rywala jeszcze słabszego personalnie niż tydzień wcześniej. Tego już nie da się przegrać. Rewanż odbędzie się 27 sierpnia. Awans oznacza fazę ligową Ligi Europy i wielomilionowe wpływy.
Źródło: własne/FC Thun
