FC Porto zdobyło Superpuchar Portugalii, pokonując drugoligowe Torreense 1:0. Z polskiej perspektywy radość jest jednak mocno niepełna. Jan Bednarek zszedł z urazem kolana, Jakub Kiwior rozegrał mecz od początku, a Oskar Pietuszewski nie pojawił się na boisku.
Bednarek ucierpiał podczas interwencji na kiepskiej murawie i nie wyszedł na drugą połowę. Portugalskie media informowały o naciągnięciu więzadła pobocznego prawego kolana. Porto wygrało po golu Victora Froholdta i sięgnęło po Superpuchar po raz 25.
Murawa ponownie okazała się elementem meczu, choć nikt nie kupował biletu, żeby ją oglądać. Zawodnicy mogą być przygotowani perfekcyjnie, sztaby mogą analizować każde obciążenie, ale wystarczy źle przygotowane boisko i cały plan ląduje w koszu.
Dla Bednarka to szczególnie pechowy moment. Początek sezonu, nowy układ defensywy, walka o pozycję i od razu problem zdrowotny. Nawet stosunkowo lekki uraz kolana potrafi wybić obrońcę z rytmu na kilka tygodni.
Porto ma puchar, lecz sam występ nie był pokazem siły. Drugoligowiec długo trzymał się blisko faworyta, a mistrzowie Portugalii męczyli się z wykończeniem akcji. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Porto.
