Chelsea kontra Luton Town, Tottenham kontra Charlton Athletic, Newcastle kontra West Bromwich Albion. Rozlosowano drugą rundę Carabao Cup i część klubów Premier League może już wpisywać pierwsze pucharowe mecze do kalendarza.
Do gry na tym etapie wchodzi 11 zespołów Premier League, które w tym sezonie nie występują w europejskich pucharach. Chelsea zagra na Stamford Bridge z Luton Town, a Tottenham podejmie Charlton w londyńskim starciu.
Los był dla obu londyńskich gigantów raczej uprzejmy. Co oczywiście w Pucharze Ligi oznacza, że można już powoli przygotowywać się na 75 minut męczenia się z rywalem z niższej ligi i nerwowe wpuszczanie podstawowych zawodników z ławki.
Newcastle trafiło na West Brom
Ciekawie zapowiada się również spotkanie Newcastle United z West Bromwich Albion. Nottingham Forest zmierzy się natomiast z Leeds United, co oznacza bezpośrednie starcie dwóch ekip Premier League.
Everton pojedzie do Preston, Brentford zagra na wyjeździe z Birmingham City, a Fulham zmierzy się z Oxford United. Mecze drugiej rundy mają zostać rozegrane w tygodniu rozpoczynającym się 24 sierpnia.
Chelsea rozpoczyna więc swoją przygodę z tegorocznym Pucharem Ligi od Luton. Na Stamford Bridge tego lata dzieje się zresztą wystarczająco dużo również poza pucharami. Golero pisało niedawno o dołączeniu Jordana Hendersona do Chelsea, czyli jednym z bardziej zaskakujących ruchów londyńczyków tego lata.
Tottenham dostaje z kolei Charlton. To lokalny rywal, choć trudno mówić o derbach rozgrywanych co kilka miesięcy – oba zespoły nie spotkały się w oficjalnym meczu od 2011 roku.
Największe angielskie marki grające w europejskich pucharach dołączą do Carabao Cup dopiero w kolejnej rundzie. Arsenal może więc jeszcze chwilę spokojnie nacieszyć się nowymi zabawkami – londyńczycy dopiero co sprowadzili Bruno Guimarãesa z Newcastle.
Druga runda nie wygląda na papierze jak miejsce, w którym Chelsea czy Tottenham powinny mieć problemy. Ale właśnie dlatego Puchar Ligi bywa zabawny.
Jeżeli gigant odpada z gigantem, wszyscy wzruszają ramionami. Jeżeli gigant odpada z Luton albo Charltonem, internet ma paliwo na następne trzy dni. I właśnie po to wymyślono sierpniowe puchary.
Źródło: Sky Sports
