By using this site, you agree to the Privacy Policy and Terms of Use.
Akceptuj
golero.plgolero.plgolero.pl
  • Polska
  • Bundesliga
  • La Liga
  • Premier League
  • Puchary
  • Reprezentacje
  • Serie A
  • Transfery
  • Ciekawostki
Czytanie: Liverpool chce wyrwać gwiazdę Evertonu
Zmiana rozmiaru czcionkiAa
golero.plgolero.pl
Zmiana rozmiaru czcionkiAa
Search
  • Polska
  • Bundesliga
  • La Liga
  • Premier League
  • Puchary
  • Reprezentacje
  • Serie A
  • Transfery
  • Ciekawostki
Obserwuj NAS
Premier League

Liverpool chce wyrwać gwiazdę Evertonu

Michał
Ostatnia aktualizacja: 2026-07-27 14:26
Michał
2 min czytania
Udostępnij
Ndiaye
Zdjęcie: Everton

Liverpool szuka następcy Mohameda Salaha i wygląda na to, że ktoś na Anfield postanowił dolać benzyny do ogniska. Na liście pojawił się Iliman Ndiaye z Evertonu. Tak, dokładnie: najlepszy drybler zza miedzy, ulubieniec niebieskiej części miasta i piłkarz, którego David Moyes najchętniej zamknąłby w sejfie.

Pierwszym wyborem ma pozostawać Bradley Barcola. Problem w tym, że PSG wycenia Francuza na około 145 milionów funtów i wcale nie pali się do sprzedaży. Barcola ma szybkość, wejście w pole karne i liczby, ale przy takiej cenie Liverpool kupowałby nie tylko skrzydłowego, lecz także obowiązek natychmiastowego robienia różnicy.

Ndiaye to pomysł mniej efektowny, za to ciekawy. W poprzednim sezonie Premier League uzbierał sześć goli i trzy asysty w 32 występach, a jego największą zaletą nie jest sama produkcja liczb. Senegalczyk potrafi przyjąć piłkę pod presją, urwać się obrońcy na kilku metrach i odnaleźć w paru rolach. U Andoniego Iraoli, który objął Liverpool latem 2026 roku, taki zawodnik miałby sens: intensywność, ruch bez piłki, agresywne atakowanie przestrzeni. Bez stania przy linii i czekania, aż futbolówka łaskawie przyjedzie.

Chętnych jest więcej. Ndiaye znalazł się również na radarze Manchesteru United, a Al-Hilal rozpoczęło rozmowy w sprawie transferu. Everton nie musi jednak wywieszać białej flagi – kontrakt zawodnika obowiązuje do 2029 roku, więc każdy zainteresowany będzie musiał zapłacić podatek od desperacji.

Tyle że nazywanie Ndiaye „następcą Salaha” jest zwyczajnie głupie. Egipcjanina nie zastępuje się jednym nazwiskiem. Trzeba zastąpić jego gole, kreację, odporność fizyczną i status gościa, który przez lata rozstrzygał mecze, gdy reszta wyglądała jak po ciężkim weselu.

Do tego dochodzi lokalna bomba. Ostatnim piłkarzem, który przeszedł bezpośrednio z Evertonu do Liverpoolu, był Abel Xavier w 2002 roku. Taki ruch nie byłby zwykłym transferem, tylko otwarciem sezonu derbowego jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

OTAGOWANO:evertonliverpoolndiaye
Udostępnij ten artykuł
Facebook E-mail Skopiuj link Drukuj
Co myślisz?
Uwielbiam0
Smutny0
Szczęśliwy0
Senny0
Zły0
Martwy0
Płacz0
PrzezMichał
Założyciel i redaktor Golero.pl. Pisze o polskiej piłce, transferach, reprezentacji i ligach zagranicznych.
Poprzedni artykuł pirlo Włoska federacja odpaliła granat. Pirlo skreślony, Maldini ma dość
Następny artykuł Lewandowski w debiucie przeciwko Inter Miami Lewandowski na ławce przez boisko? MLS zaserwowała absurd na dzień dobry
Brak komentarzy Brak komentarzy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najpopularniejsze

Cracovia Pogoń

Cracovia miała okazje, Pogoń miała plan. I to wystarczyło

Przez
Michał

Jak zmienić klub piłkarski dziecku? Poradnik dla rodziców

4 godziny temu

UEFA weszła Lechowi z buta. „Kocioł” zamknięty, Frederiksen na trybunach

6 godzin temu

You Might Also Like

yan diomande
Transfery

Liverpool próbował wejść PSG przed nos. Diomande nawet nie drgnął

2 tygodnie temu
julian alvarez
Premier League

Álvarez coraz bliżej odejścia. Arsenal chce wykorzystać zamieszanie

2 tygodnie temu
jordan henderson
Premier League

Chelsea zorientowała się, że w szatni potrzebni są też dorośli. Henderson idzie do Londynu

5 dni temu
morgen rogers
Premier League

Chelsea nie kończy na Rogersie. Kolejny Anglik za 100 milionów funtów?

2 tygodnie temu

Sport News

Nasze sociale

Tiktok X-twitter Instagram

Golero.pl

  • O nas

Copyright© 2026. Golero.pl.