Na trybunach Hammarby ktoś uznał, że zwykła oprawa to za mało. Szwedzi przygotowali transparent po polsku: „Jeszcze Polska nie zginęła?… Zobaczymy”. Czyli zero subtelności, celowanie prosto w hymn i jasny przekaz: Raków zaraz wyleci z pucharów.
Można dyskutować, czy to przekroczenie granicy, czy po prostu stadionowa prowokacja. Autorzy transparentu doskonale wiedzieli, co robią. Gdy zaczepiasz rywala jego hymnem, nie liczysz na wzruszenie ramion. Liczysz na wkurzenie, zdjęcia w socialach i trochę zadymy wokół meczu.
Tyle że takie numery mają jeden problem. Potem trzeba jeszcze wygrać. Po 0:0 w Częstochowie Hammarby miało pełne prawo wierzyć w awans. Raków w pierwszym spotkaniu nie błyszczał, o czym pisaliśmy przy podsumowaniu pucharowego czwartku.
W rewanżu Szwedzi dostali jednak odpowiedź znacznie lepszą niż jakikolwiek transparent. Stratos Svarnas strzelił gola, Hammarby kończyło w dziesiątkę, a Raków awansował dalej.
I tyle zostało z wielkiej zaczepki. Najbardziej boli chyba właśnie to, że ten napis nie wymaga dziś żadnej riposty. Wystarczy wynik. Raków jedzie dalej, zbiera punkty ważne również dla polskiej pozycji w rankingu UEFA.
„Zobaczymy”? No i zobaczyli.
Źródło główne: Meczyki.pl / Marcin Borzęcki.
