Cristiano Ronaldo rozpoczął sezon później niż koledzy, ale na pierwszego gola długo nie czekał. Portugalczyk wszedł z ławki w meczu z Al-Riyadh, w 83. minucie ustalił wynik na 4:0, a jego licznik zatrzymał się na 977 trafieniach w seniorskiej karierze. Do tysiąca zostały 23 gole.
I ciekawsze od samej okrągłej liczby jest to, że przy normalnym sezonie Ronaldo wcale nie potrzebuje do jej osiągnięcia jakiegoś szalonego finiszu. Przed rozpoczęciem rozgrywek miał 129 bramek w 148 występach dla Al-Nassr. Po piątkowym meczu to 130 w 149.
Jeśli utrzyma dotychczasowe tempo w Arabii, kolejnych 23 trafień potrzebowałby po około 26-27 występach.
Historia również jest po jego stronie. Ronaldo zdobywał co najmniej 24 bramki w 21 z ostatnich 22 sezonów. Jedynym wyjątkiem były chaotyczne rozgrywki 2022/23, gdy odchodził z Manchesteru United. Nawet wtedy skończył z 23 golami.
Jest tylko jeden przeciwnik, którego nie da się pokonać statystyką: czas. Ronaldo ma 41 lat i kilka dni temu sam przyznał, że to prawdopodobnie jego ostatni rok w futbolu.
Dlatego pogoń za tysiącem właśnie zrobiła się znacznie ciekawsza. Nie chodzi już o pytanie „czy kiedyś”. Ronaldo ściga się z własną datą zakończenia kariery.
