Pierwsze ligowe derby Cracovii z Wieczystą dostały zakończenie, którego nie dałoby się lepiej rozpisać pod telewizję. Goście dwa razy prowadzili, a mimo to wyjechali z Kałuży bez punktu. Cracovia wygrała 3:2, a bohaterem został Ajdin Hasić.
Wieczysta zaczęła konkretniej. Mateusz Wieteska trafił w 23. minucie, po czym jeszcze przed przerwą odpowiedział Mauro Perković. Po zmianie stron Lisandro Semedo wykorzystał karnego i beniaminek ponownie był z przodu.
Problem w tym, że wtedy praktycznie oddał Cracovii boisko. W 78. minucie Hasić wyrównał po świetnym obrocie w polu karnym. Najlepsze zostawił jednak na koniec. W ostatniej akcji meczu posłał centrostrzał w pole karne, Kamil Glik nie sięgnął piłki, Antoni Mikułko został zmylony i zrobiło się 3:2. Bośniak kończył więc wieczór z dubletem i golem w drugim ligowym spotkaniu z rzędu.
Jest tu jeszcze niezły historyczny smaczek. Kluby spotykały się wcześniej, ale nigdy o punkty Ekstraklasy. Pierwszy znany mecz w 1943 roku Wieczysta wygrała aż 4:0. W 2001 Cracovia zwyciężyła 1:0 w Pucharze Polski na szczeblu okręgowym.
Na ligowe derby trzeba było czekać ćwierć wieku. I poprzeczka od razu została ustawiona bardzo wysoko. Zwłaszcza że Wieczysta długo nie będzie rozpamiętywać Cracovii – w następnej kolejce czekają ją kolejne krakowskie derby, tym razem z Wisłą.
