Jeszcze kilka miesięcy temu Bright Ede zbierał doświadczenie w Motorze Lublin. W poniedziałek 19-latek zaczyna mecz Deportivo La Coruña z Elche od pierwszej minuty. Nie w sparingu i nie w Pucharze Króla. W La Lidze.
To będzie debiut Polaka w nowym klubie i od razu dostaje znacznie więcej niż kilka minut na spokojne oswojenie się z Hiszpanią. Antonio Hidalgo wrzuca go do podstawowej jedenastki na inaugurację sezonu.
Deportivo nie sprowadziło Ede jako ozdoby ławki. Klub podpisał z nim umowę aż do czerwca 2031 roku. W poprzednim sezonie obrońca zaliczył 17 oficjalnych występów w pierwszym zespole Motoru, choć tylko 11 z nich przypadło na Ekstraklasę. Hiszpanie widzą w nim lewonożnego stopera, który poza warunkami fizycznymi potrafi też rozpocząć akcję podaniem od tyłu.
I chyba właśnie to jest w tej historii najciekawsze. Nie minęło pół roku mozolnego wprowadzania, wypożyczenia ani opowieści o „adaptacji”. Przyszedł, dobrze wyglądał podczas przygotowań i dostał skład.
Teraz zaczyna się prawdziwy test. La Liga szybko sprawdza, czy młody obrońca rzeczywiście jest gotowy, czy tylko świetnie wyglądał latem.
Źródła: RC Deportivo

Elche