Śledztwo po śmierci 36-letniego kibica Hutnika Kraków wchodzi w kolejny etap. Według nieoficjalnych informacji Radia ESKA trzech mężczyzn typowanych przez śledczych jako osoby mogące mieć bezpośredni związek z atakiem miało opuścić Polskę. Mają przebywać na południu Europy.
Tu warto postawić mocny przecinek. Policja ani prokuratura nie potwierdziły oficjalnie tych informacji. Nie wiadomo też, czy wobec tej trójki wydano listy gończe albo europejskie nakazy aresztowania. Co więcej, do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Określenie „podejrzani”, pojawiające się w części nagłówków, jest więc na tym etapie przede wszystkim skrótem medialnym.
Równolegle policja zatrzymała dwie kolejne osoby. Funkcjonariusze wyjaśniają ich ewentualny związek ze sprawą; według nieoficjalnych ustaleń jedna z nich jest niepełnoletnia. Wcześniej przesłuchano dziewięć osób, które po wykonaniu czynności zostały zwolnione.
Do ataku doszło w nocy z 20 na 21 sierpnia na osiedlu Willowym w Nowej Hucie. 36-latek związany ze środowiskiem kibiców Hutnika zmarł mimo podjętej akcji ratunkowej. Śledczy sprawdzają wątek pseudokibicowski.
Sprawa odbiła się szerokim echem także w piłce. Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski zadeklarował 100 tys. zł dla córki zmarłego i wezwał działaczy do wspólnej reakcji na przemoc wokół futbolu.
Teraz kluczowe będzie oficjalne stanowisko śledczych. Jeśli informacje o wyjeździe trzech typowanych mężczyzn się potwierdzą, postępowanie może szybko wykroczyć poza granice Polski.
Źródło: Radio ESKA, WP
