Jeszcze sześć dni temu Dominik Livaković był tylko kandydatem Barcelony do zastąpienia Wojciecha Szczęsnego. Teraz wszystkie dokumenty zostały podpisane. Fabrizio Romano informuje, że Fenerbahçe dostanie 2 mln euro podstawy i maksymalnie kolejne 2 mln w bonusach. Chorwat ma przejść testy medyczne i podpisać kontrakt do czerwca 2030 roku.
Pierwotny plan jest dość klarowny. Barcelona chce znaleźć Livakoviciowi wypożyczenie na obecny sezon, a latem 2027 roku sprowadzić go z powrotem jako zmiennika Joana Garcii. Właśnie wtedy kończy się umowa Szczęsnego.
Tylko że pojawiła się druga wersja. Według SER Catalunya, cytowanego przez „AS”, Livaković może zostać w Barcelonie już teraz. Jeśli tak się stanie, w kadrze znajdą się Joan Garcia, Szczęsny i 31-letni reprezentant Chorwacji. Wtedy zrobi się naprawdę ciasno.
Garcia jest numerem jeden i klub nawet symbolicznie to zaznaczył. Szczęsny dostał latem numer „13”, a Garcia przejął „1”. Polak miał spokojnie dograć ostatni rok kontraktu jako doświadczony zmiennik. Livaković może ten komfort zaburzyć.
Za maksymalnie cztery miliony euro Barcelona kupuje bramkarza z doświadczeniem mundialowym i zabezpiecza pozycję na kilka lat. Finansowo trudno znaleźć w tej operacji większe ryzyko.
Najważniejsza informacja najbliższych dni nie brzmi więc: czy Livaković podpisze. To właściwie przesądzone. Pytanie brzmi: gdzie będzie grał od września.
Źródło: Fabrizio Romano / Sport / AS / SER Catalunya
