Jeżeli ktoś liczył, że Betclic I liga zacznie sezon spokojnym badaniem terenu, to dostał odpowiedź już w Bytomiu. Polonia wygrała z Wartą Poznań 4:3, choć momentami obie drużyny broniły tak, jakby stoperzy poznali się w tunelu pięć minut przed pierwszym gwizdkiem. Było niechlujnie, nerwowo i bardzo efektownie.
Gospodarze szybko zbudowali przewagę 2:0. Najpierw pomógł samobój Ołeksandra Azackyja, później swoje zrobił Kamil Wojtyra, który tego wieczoru był dla poznańskiej defensywy zwyczajnie za mocny. Warta nie zamierzała jednak wracać do domu z rolą statysty. Jeszcze przed przerwą złapała kontakt, a po zmianie stron Marcel Stefaniak wykorzystał rzut karny. Zrobiło się 2:2 i przez chwilę pachniało pełnym odwróceniem meczu.
Tyle że Polonia nie spanikowała. Konrad Andrzejczak ponownie wyprowadził bytomian na prowadzenie, a w końcówce Wojtyra dołożył drugie trafienie. Napastnik Polonii zamknął wieczór dubletem, choć Warta zdążyła jeszcze odpowiedzieć golem Mateusza Stanka.
Dla Polonii to mocne wejście w erę Konrada Geregi, 36-letniego trenera, który latem przejął zespół po pracy w rezerwach ŁKS-u. Bytomianie w poprzednim sezonie potrafili zimować na drugim miejscu, a potem koncertowo roztrwonić rozpęd. Teraz od razu pokazali, że ofensywnie nadal mają czym straszyć. Pytanie, czy da się co tydzień wygrywać, zostawiając rywalowi autostradę do własnej bramki.
Warta wróciła na zaplecze Ekstraklasy po jednym sezonie w II lidze. Awans wywalczyła z drugiego miejsca, mimo problemów organizacyjnych i gry poza własnym stadionem, więc charakteru tej ekipie odmawiać nie wypada. Ale liga przywitała ją brutalnie: tu za każdy moment zawahania płaci się bramką, a czasami całym meczem.
Charakter był, gole były, punktów nie ma. Polonia bierze trzy oczka, Wojtyra bierze nagłówki, a trenerzy obu ekip biorą tabletki na ciśnienie.
Pierwszy mecz sezonu i od razu 4:3. Oby tylko liga nie wystrzelała całego prochu w lipcu.
Polonia Bytom – Warta Poznań 4:3 (2:1)
1:0 – Ołeksandr Azackyj (gol samobójczy) 9′
2:0 – Kamil Wojtyra 28′
2:1 – Kacper Lepczyński 40′
2:2 – Marcel Stefaniak (rzut karny) 55′
3:2 – Konrad Andrzejczak 65′
4:2 – Kamil Wojtyra 90′
4:3 – Mateusz Stanek 90′
