Ajax Amsterdam pozyskał Juliana Brandta. Niemiec podpisał umowę obowiązującą do połowy 2029 roku.
Brandt rozegrał w Borussii Dortmund 307 spotkań, zdobył 57 bramek i zaliczył 70 asyst. Jego kontrakt z BVB wygasł 30 czerwca, dzięki czemu Ajax sprowadził 30-letniego pomocnika na zasadzie wolnego transferu.
To ruch tak logiczny, że aż nietypowy dla współczesnego rynku. Ajax potrzebuje doświadczenia, jakości między liniami i zawodnika, który nie spanikuje po dwóch nieudanych meczach. Brandt potrzebuje klubu, w którym znowu będzie ważnym elementem, a nie człowiekiem wchodzącym w kolejne dyskusje o niespełnionym potencjale.
Niemiec nigdy nie został bezdyskusyjną gwiazdą światowego formatu. Miewał okresy kapitalne, po czym znikał z radaru. W Dortmundzie potrafił kreować, strzelać i przyspieszać grę, ale równie często irytował brakiem regularności.
W Eredivisie powinien mieć więcej przestrzeni i większą odpowiedzialność. Ajax nie kupuje zawodnika na przyszłość. Bierze kogoś, kto ma pomóc natychmiast, zwłaszcza młodszym piłkarzom potrzebującym obok siebie człowieka znającego mecze o wysoką stawkę.
Jeżeli wypali, Amsterdamczycy dostaną klasowego pomocnika bez wydawania fortuny. Jeśli nie – przynajmniej nie utopili kilkudziesięciu milionów.
