Burnley szuka bramkarza, a Jagiellonia ma jednego z najciekawszych młodych golkiperów w Ekstraklasie. Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl klub z Championship wpisał Sławomira Abramowicza na listę kandydatów i może wkrótce wysłać do Białegostoku konkretną ofertę.
Moment jest dla Jagi średnio wygodny. Zespół Adriana Siemieńca dopiero co wytrzymał Ibrox i wyrzucił Rangers z Ligi Europy, a za chwilę gra z Iberią 1999 o fazę ligową. Sprzedaż podstawowego bramkarza właśnie teraz? Tylko jeśli na stole pojawi się kwota, przy której trudno będzie udawać, że telefonu nie było.
Burnley ma za to konkretny wakat. Martin Dúbravka odszedł do Tottenhamu, wcześniej zaczynając 35 z 38 ligowych spotkań Clarets. Anglicy potrzebują więc kogoś więcej niż rezerwowego. Abramowicz pasuje profilem: 22 lata, europejskie mecze w nogach i status pewnego numeru jeden w Białymstoku.
Jagiellonia nie stoi pod ścianą. Kontrakt Polaka obowiązuje do 2028 roku. Co więcej, zagraniczne zainteresowanie nie pojawiło się wczoraj- już w styczniu 2025 roku do klubu wpłynęła oferta z Francji. Wtedy Jaga mogła powiedzieć „nie” i dziś nadal może dyktować warunki.
Jeśli Burnley widzi w Abramowiczu pierwszego bramkarza, ten kierunek ma sens. Jeśli chodzi tylko o projekt do oszlifowania, Białystok ma mocny kontrargument: tutaj gra co tydzień, walczy o Ligę Europy i nie musi nigdzie uciekać.
Główne źródło: Piotr Koźmiński / Goal.pl
