Tonio Teklić opuszcza Widzew Łódź i przenosi się na roczne wypożyczenie do Mardin 1969 Spor, beniaminka tureckiej drugiej ligi. W umowie znalazła się opcja wykupu.
Chorwat miał w Łodzi pokazać technikę oraz kreatywność. Pokazał głównie, że transferowe CV bywa znacznie ciekawsze od boiskowej rzeczywistości. Osiem występów, wszystkie z ławki, zero bramek, zero asyst. Wiosnę spędził w Osijeku, a po powrocie nie przekonał Aleksandara Vukovicia. W pierwszych kolejkach nowego sezonu nie mieścił się nawet wśród rezerwowych.
Widzew nie ma już czego analizować. Projekt nie wypalił i trzeba go zamknąć, zamiast miesiącami przekonywać wszystkich, że zawodnik „potrzebuje jeszcze trochę czasu”.
Teklić wraca więc do kraju, z którego wcześniej trafił do Polski. Koło transferowego życia zatoczyło pełny obrót, tylko Widzew niczego na nim nie ugrał.
