Widzew Łódź może wkrótce sprowadzić kolejnego Brazylijczyka. Tym razem na radarze klubu znalazł się Fabricio Santos, znany również jako Fabri, obecnie związany z EC Vitoria.
Według informacji Weszło rozmowy są już mocno zaawansowane, a sam zawodnik ma być zainteresowany przeprowadzką do Polski. W grę wchodzi zarówno transfer definitywny, jak i inne rozwiązania dotyczące formuły transakcji.
Brzmi ciekawie. Dopóki nie otworzymy zakładki „statystyki”. Fabri ma za sobą doświadczenie w Hiszpanii. Był związany między innymi z rezerwami Celty Vigo, Levante i CD Castellon. Problem w tym, że ostatnie sezony nie wyglądały jak nieprzerwany festiwal trafień.
W sezonie 2024/25 w hiszpańskiej Segunda División nie zdobył bramki. Rok wcześniej strzelił cztery gole, a podczas gry na trzecim poziomie w Castellon dołożył trzy. W obecnym sezonie w Brazylii również na razie nie znalazł drogi do siatki.
I teraz dochodzimy do piękna Ekstraklasy. Bo przecież dokładnie z takich transferów czasami rodzą się później historie pod tytułem: „gość przez dwa lata nie strzelał, przyjechał do Polski i nagle ma 14 goli”.
Widzew nadal szuka klasycznej „dziewiątki”, więc zainteresowanie ma swoje uzasadnienie. Wcześniej do Łodzi trafił już Paulinho, mogący występować na skrzydle i w ataku.
Fabri byłby kolejną brazylijską opcją. Czy również skuteczną? Tego na razie nie wie absolutnie nikt. Prawdopodobnie z Fabricio Santosem włącznie.
Źródło: weszlo.com
