Jeszcze rok temu Al-Duhail płaciło za Krzysztofa Piątka około 10 milionów euro. Teraz Katarczycy są gotowi się z nim rozstać. Według informacji Meczyki.pl reprezentant Polski dostał zgodę na szukanie nowego pracodawcy i nie znalazł się nawet na obozie przygotowawczym w Holandii. To już dość czytelny komunikat: tutaj przyszłości nie ma.
Co ciekawe, trudno powiedzieć, że Piątek kompletnie zawiódł. 17 goli i pięć asyst w 36 spotkaniach to nie są liczby zawodnika, którego trzeba chować przed kibicami. Problem jest gdzie indziej. Katarska federacja zmieniła przepisy i od sezonu 2026/27 kluby pierwszej ligi mogą wystawiać jednocześnie maksymalnie pięciu zagranicznych profesjonalistów. Miejsca zrobiło się zwyczajnie mniej.
Piątek ma jednak kontrakt aż do czerwca 2028 roku, a jego pensja może skutecznie odstraszyć sporą część europejskich klubów. Jeżeli chce wrócić do mocniejszej ligi, zapewne trzeba będzie zejść z finansowych oczekiwań.
Sportowo 31-latek nadal może dać konkretną liczbę bramek. Pytanie nie brzmi więc, czy znajdzie zainteresowanych, tylko kto będzie w stanie dogadać się z Al-Duhail i udźwignąć jego warunki.
Na polskim rynku napastników i tak jest ostatnio ruch: Arkadiusz Milik znów liczy na swoją szansę w Juventusie, a Jan Kuchta może trafić do Legii Warszawa.
Źródło: Meczyki.pl / Tomasz Włodarczyk.
