Roony Bardghji miał tego lata zrobić krok, którego naprawdę potrzebował: odejść z Barcelony i regularnie grać. Zamiast rozmów o wypożyczeniu będzie jednak sala operacyjna, rehabilitacja i długie miesiące bez piłki.
Badania potwierdziły zerwanie więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie. 20-letni Szwed doznał urazu podczas poniedziałkowego treningu Barcelony i w najbliższych dniach ma przejść operację.
Najgorsze jest to, że Bardghji zna ten scenariusz aż za dobrze. Jeszcze w FC Kopenhaga poważna kontuzja wycięła mu niemal rok kariery. Barcelona mimo tego zdecydowała się sprowadzić skrzydłowego latem 2025 roku i podpisała z nim kontrakt do 2029. Talent był oczywisty, zdrowie pozostawało największym znakiem zapytania.
Teraz wszystko się komplikuje. Wypożyczenie praktycznie wypada z gry, a zamiast zbierania minut Bardghji ponownie będzie uczył się normalnie biegać. O pierwszych sygnałach dotyczących jego urazu pisaliśmy już na Golero.
Barcelona też dobrze wie, czym pachną problemy z kolanami. Klub przechodził podobne historie choćby z Gavim czy Markiem Bernalem. W tym przypadku najbardziej szkoda jednak momentu. Bardghji miał wreszcie dostać przestrzeń do grania, której przy obecnej konkurencji w Barcelonie zwyczajnie nie miał.
Więcej o sytuacji w katalońskim klubie: Szczęsny znowu nie wie, kiedy skończy.
Źródło: FC Barcelona
