Lech Poznań miał przed rewanżem sytuację niemal wymarzoną. 4:1 w pierwszym meczu, trzy gole przewagi i awans praktycznie podany na tacy. Trzeba było tylko nie zrobić czegoś kompletnie nieracjonalnego. No i właśnie to Lech zrobił.
Kolejorz przegrał 1:4, pozwolił rywalowi doprowadzić do dogrywki, a później odpadł po rzutach karnych. Zamiast spokojnego wieczoru i kolejnego kroku w europejskich eliminacjach kibice dostali jeden z tych meczów, które zostają w pamięci zdecydowanie dłużej, niż ktokolwiek by sobie życzył.
Co ciekawe, katastrofę Lecha oglądały tłumy.
Z danych przekazanych przez TVP wynika, że spotkanie śledziło łącznie blisko 900 tysięcy widzów w telewizji oraz internecie. Około 600 tysięcy osób wybrało TVP Sport, kolejne 280 tysięcy oglądało transmisję online. W najlepszym momencie liczba widzów przekroczyła 1,12 miliona.
